Hearn: Sulęcki może zawalczyć na gali Matchroom pod koniec roku. Szpilka-Chisora to równe zestawienie – Boks24

Hearn: Sulęcki może zawalczyć na gali Matchroom pod koniec roku. Szpilka-Chisora to równe zestawienie

Konrad Kryk: Dla naszej redakcji to pierwszy raz na O2 Arena, dla ciebie Eddie duże gale to
standard. Wracasz na O2. Jak to jest raz po raz promować wydarzenia na takich obiektach?

Eddie Hearn: To coś wspaniałego. O2 Arena to dla mnie chyba najlepsza arena do organizacji wydarzeń
bokserskich. Mamy zorientowanych fanów i wspaniałą kartę. Między innymi znajdzie się tam walka, na
którą czekacie: Szpilka-Chisora. Uważam, że to bardzo dobry pojedynek, bliski 50/50. Nie wiemy ile
zostało obu zawodnikom w baku, ale zdecydowanie zrobią wszystko, żeby wygrać. Spodziewamy się też
udziału polskiej publiki w sobotę.

KK: W wadze ciężkiej dzieje się teraz bardzo dużo, do gry wkroczyły młode wilki. Jednym z tych
wyróżniających się jest Filip Hrgovic. Czy to właśnie jemu, z dzisiejszych prospektów, uda się
sięgnąć najszybciej po największe laury?

EH: Hrgovic to wielki talent. Jeśli spojrzymy na pulę prospektów, to jest on zdecydowanie najbardziej
niebezpiecznym i najbardziej oldschoolowym zawodnikiem. Wydaje się, że to dla niego droga do tytułów
będzie najkrótsza. Najbliższą walkę stoczy 24 sierpnia w Meskyku. Tam zmierzy się z Mario Heredią (16-
6-1, 13 KO). Chcemy, żeby miał co robić. Jego team twierdzi, że Filip jest gotowy na wielkie pojedynki już
teraz. Nigdy nie wiemy jak dobry jest pięściarz, zanim nie zostanie naprawdę przetestowany, ale z jego
doświadczeniem amatorskim i sądząc z tego, co pokazał do tej pory na zawodowych ringach, będzie
prawdziwym zagrożeniem w tej dywizji.

KK: Niebawem zobaczymy dwóch zawodników, którzy przeszli do wagi ciężkiej z niższej
kategorii. Mówię o Usyku i Gassijewie. Ten drugi zadebiutuje wcześniej, bo planowane na maj
starcie Oleskandra zostało przeniesione z uwagi na kontuzję. Co sądzi pan o ich szansach w
wadze ,,królewskiej”?

EH: Usyk może postawić się każdemu w wadze ciężkiej. Oczywiście, brakuje mu trochę rozmiaru, ale jest
w stanie zniwelować te braki umiejętnościami. Kluczowe będzie jego bokserskie IQ.
Gassijew to inny typ zawodnika. Nie obdarzony takimi umiejętnościami, jak Usyk – widzieliśmy tę
różnicę w ich walce. Wiemy jednak, że Gassijew potrać bardzo mocno. Czy będzie w stanie
przenieść tę wyjątkową siłę do wagi ciężkiej pokaże czas. To świetny wkład w dywizję.
Jeśli spojrzymy ogólnie na wagę ciężką, to jest dziś tam tylu zawodników, którzy są w stanie pokonać
siebie nazwajem: Usyk może pobić Wildera, Joshuę Fury’ego, Andy’ego Ruiza. Andy Ruiz pokonał ,,AJ-a”,
Ortiz byłby w stanie wygrać z Wilderem. Rivas może pobić Whyte’a. Wszyscy ci goście w topie są w stanie
zadać porażkę drugiemu. To sprawia, że to tak ekscytująca dywizja.

KK: Najbliższa sobota to ważna noc dla tej kategorii. Czy będzie to ostatnia szansa dla Davida
Price’a na dokonanie wielkich rzeczy w boksie?

EH: Tak, zdecydowanie. David ma za sobą dwie wygrane. Czasem zostaje gdzieś w cieniu i bierze te duże
pojedynki z małym wyprzedzeniem. Tak było z Powietkinem, czy Kuźminem, to byli też bardzo dobrzy
pięściarze. Price przegrywał z bardzo dobrymi pięściarzami. Musi pobić kogoś takiego, jak Dave Allen, by
być w stanie powiedzieć – chcę naprawdę dużych walk. Dla Dave’a Allena sytuacja jest taka sama – jesli
chce mierzyć się z gośćmi takimi jak Szpilka, czy Powietkin, to musi wygrać. To ważny pojedynek w tę
sobotę.

KK: Jakie są limity Allena?

EH: Tego nie wie nikt. Gdy masz kogoś tak szalonego, jak Allen, to naprawdę ciężko cokolwiek
powiedzieć. Jeśli pobiłby Davida Price’a i wziąłby się za Powietkina, to ma otwartą drogę do tytułu
mistrzowskiego. Pytanie tylko, czy to sen, czy też jedynie fajna historia. Pytanie – czy to możliwe?

KK: Dystans walki Szpilki z Chisorą został zmieniony z 12 na 10 rund. Czy jest to spowodowane
tylko zamianą na karcie, gdzie to Allen-Price będzie co-main eventem, zamiast pojedynku
Artura?

EH: Tak. Tu chodzi głównie o ramówkę telewizyjną i rozkład czasowy gali. Rzadko kiedy możemy
zobaczyć walkę w wadze ciężkiej, której stawką nie jest poważny tytuł, na dystansie 12 rund. 10 rund to
szansa na inny rozkład sił dla obu pięściarzy i ruszenie z pełną ofensywą już od pierwszego gongu.

KK: Ile lat zostało Chisorze na zawodowych ringach?

EH: Być może ani jeden rok.

KK: Styl Okoliego niekoniecznie odpowiada gustom publiki. Jakie sa pomysły na promocję tego
zawodnika?

EH: To wspaniały pięściarz. Nie miał zbyt wielu walk na zawodostwie. Ma jednak regularny kalendarz
startowy i częstość jego występów robi wrażenie. Sądzę, że w końcu znajdzie się w ringu sytuacji, która
będzie dla niego bardzo trudna. Rozważa starty w kategorii ciężkiej, sparuje z zawodnikami z tej dywizji i
dobrze sobie w nich radzi. Jest puncherem. Teraz z nowym trenerem Shanem McGuiganem będzie trudny
do pokonania.

KK: Canelo-Smith: na ile realne jest dopięcie tej walki? Jak długo Smith będzie w stanie robić
limit superśredniej? Dochodziły do nas sygnały, że Callum ma problemy ze zbijaniem
kilogramów.

EH: Nie, tak naprawdę Callum nie ma problemów ze zbijaniem wagi. Jest wielki, to prawda i sam się
zastanawiam jak on jest w stanie osiągać limit 168 funtów. Nie mamy na najbliższy czas planów przejścia
do półciężkiej. Za 2-3 walki pewnie rozważy taką opcję, ale teraz jest superśrednim i z chęcią
zorganizujemy takie zestawienie.

KK: Czy Luke Campbell jest mocnym pretendentem dla Wasyla Łomaczenki? (do pojedynku
dojdzie 31 sierpnia w Londynie, a stawką będą pasy WBA, WBO i WBC kategorii lekkiej – przyp.
red.)

EH: Uważam, że to najmocniejsza walka na dziś w wadze lekkiej dla Łomaczenki. Styl Luke’a Campbella i
fakt, że przez lata chodzili jeden za drugim krok w krok na ringach amatorskich ma znaczenie. Obaj to
medaliści olimpijscy. Ściągnęliśmy to starcie do Wielkiej Brytanii, bo uważam, że Campbell ma realne
szanse na wygraną.

KK: Campbell jest większy Łomaczenki. Wasylowi pewne problemy sprawił
dysponujący dobrymi warunkami Jorge Linares.

EH: Dokładnie. To duży chłopak. Walczył zresztą z Linaresem i uważam, że tamtą walkę wygrywał. Gdyby
nie knockdown, to jego ręka powędrowałaby wtedy w górę. Wysiłki zniweczyło lądowanie na deskach. A
przecież Luke rozwinął się od tamtego czasu (do pojedynku Campbell-Linares doszło we wrześniu 2017
roku – przyp. red.). Pracuje z trenerem Shanem McGuiganem. Jest na innym poziomie niż wtedy.
Łomaczenko-Campbell to świetne zestawienie.

KK: Brook-Khan: czy temat tej walki jest wciąż żywy?

EH: Niekoniecznie. Chcielibyśmy, żeby było inaczej, ale jest jak jest.

KK: Głównie za sprawą Khana?

EH: Tak. Brook stoczył kilka walk i ciągle czeka na Khana. Na dziś nie widzę jednak szans na realizację
tego zestawienia. (Amir Khan prowadzi rozmowy z obozem Manny’ego Pacquiao w sprawie organizacji
walki pod koniec 2019 roku w Arabii Saudyjskiej – przyp. red.)

KK: Andrade odniósł niesamowite zwycięstwo nad Maciejem Sulęckim. Jakie są dziś perspektywy
dla polskiego pięściarza?

EH: Zdecydowanie chcemy z nim znowu pracować. On daje dobre walki. Udowodnił to wspaniałym bojem
z Dannym Jacobsem, ciekawe było starcie z Gabem Rosado. Co do walki z Andrade – Sulęcki po prostu nie
był wystarczająco dobry. Ciężko jednak bardzo krytykować Sulęckiego. Czy wielu zawodników
poradziłoby sobie lepiej? Bardzo chętnie zobaczymy Sulęckiego ponownie na karcie gali Matchroom.
Złożę mu propozycję na starcie w okolicach końca 2019 roku.

KK: DAZN prowadzi ekspansję w Europie. Wiemy, że platforma jest już obecna we Włoszech.
Kiedy dotrze do Wielkiej Brytanii i Polski?

EH: Rozwój DAZN jest błyskawiczny. To tylko kwestia czasu, aż platforma będzie obecna w
wymienionych lokalizacjach. Wiem, że nie będzie to natychmiastowe, takich planów nie ma, ale na
pewno prędzej czy później DAZN znajdzie się na waszym rynku.

KK: Dziękuję za rozmowę.

 

 

 

 

Wywiad pierwotnie opublikowany 18.07.2022 na Tojesboks.pl