OLEŚNICA BOXING NIGHT: Kamil Kuździeń – kariera nabrała rozpędu, nie chcę się zatrzymywać!
– Moja kariera nabrała rozpędu, a po zdobyciu dwóch pasów mistrzowskich postaram się wywalczyć trzeci i na tym nie poprzestać – mówi Kamil Kuździeń (14-0, 3 KO) przed pojedynkiem 28 marca o tytuł Międzynarodowego Mistrza Polski z Ante Biliciem (33-5, 19 KO). Gala OLEŚNICA BOXING NIGHT finansowana jest ze środków Oleśnickiego Budżetu Obywatelskiego. Transmisja w TVP Sport.
Zaledwie 3 miesiące temu Kamil „Kundzia” Kuździeń (Tymex Boxing Promotion) sięgnął po dwa pasy kategorii super średniej – organizacji WBA Baltic i Mistrza Polski. W pierwszej walce w 2026 roku poprzeczka pójdzie jeszcze wyżej, a tym razem stawką jest trofeum międzynarodowe.
– Dużym osiągnięciem było zdobycie dwóch tytułów mistrzowskich, a kolejnym krokiem w karierze – wywalczenie trzeciego. I do tego w tak krótkim czasie. Jestem przekonany, że w pełni wykorzystam swoją szansę, choć rywala mam twardego jak tur i zapowiada się trudna i chyba długa walka. Choć zrobię wszystko, by skończyć ją przed czasem. Chciałbym świetnie pokazać się w Oleśnicy – powiedział Kamil Kuździeń, na co dzień trenujący w Będzinie pod okiem Gabriela Skiby.
Kariera boksera Tymexu mocno przyspieszyła po grudniowym zwycięstwie na „Nemo Car Center Poronin Boxing Night” w Poroninie z Hubertem Kwapiszem (7-0-1, 2 KO). – Wiem, że znów mogę awansować o kilkadziesiąt miejsc w rankingu internetowym boxrec, może nawet w okolice Top 50. A to dla mnie bardzo ważne, żeby piąć się na listach – przyznał 27-letni Kamil Kuździeń.
W Oleśnicy na Dolnym Śląsku, skąd pochodzi wybitny pięściarz Wojciech Bartnik, Kamil Kuździeń będzie walczył z Chorwatem Ante Biliciem. To zawodnik, który był kiedyś Młodzieżowym Mistrzem Świata WBC i wywalczył Mistrzostwo Europy WBO. Zawodnik pochodzący ze Splitu, a obecnie trenujący w Puli boksował na ringach wielu krajów. Za nim także niezła kariera amatorska, ponad 100 pojedynków i cztery tytuły mistrza kraju.
– Przyzwyczaiłem się już do tego, że dostaję bardzo silnych i zdyscyplinowanych taktycznie przeciwników. Taki też jest Ante Bilić, którego widziałem w walkach z Malikiem Zinadem i Michalem Rybą. Raczej mało zadaje ciosów, lecz trudno go „upolować”. Muszę trzymać Chorwata poza dystansem i umiejętnie szukać możliwości mocnego ataku. Pewnie, że chciałbym wygrać przed czasem. Ale i Gennadijowi Gołowkinowi nie zawsze to się udawało – uważa Polak.
Kamil Kuździeń miał szansę na przełamanie Huberta Kwapisza w dziewiątej rundzie, ale ostatecznie walka w Poroninie skończyła się po dziesiątym starciu.
– Sędzia zwrócił uwagę Hubertowi, że musi oddawać ciosy… Wtedy ja postanowiłem za wszelką cenę zasypać go gradem uderzeń i trochę się wystrzeliłem. A zamiast nokautu, wyłapałem jeden cios i miałem draśnięte oko. Dostałem tzw. nasadą rękawicy i to właśnie spowodowało rozcięcie. Na początku ostatniej rundy musiałem chwilę wyczekać, aż Kwapisz skończy swój atak. Prowadząc na punkty zdawałem sobie sprawę, że lepiej spokojnie utrzymać wynik niż bez sensu zaryzykować i przypłacić to poważniejszą kontuzją – mówił Kamil Kuździeń.
Do walki zaplanowanej 28 marca przygotowuje się pod okiem wspomnianego Gabriela Skiby (współpracuje też m.in. z Marcinem Gandykiem), trenując np. z zawodnikami z boksu olimpijskiego. – Zapraszam kibiców do Oleśnicy. To dla mnie nowe miejsce, a wyzwanie sportowe jest szczególne. Liczę na dobry doping, a odwdzięczę się bardzo dobrym boksem. Później już mam zaplanowany wyjazd na treningi i sparingi do Stanów Zjednoczonych. Czuję, że to mój czas, który chcę wykorzystać na maksa – zapowiedział.
Oprócz Kamila Kuździenia, walki na OLEŚNICA BOXING NIGHT stoczą między innymi Klemens Szczepaniak, Lukas Dekys i Mateusz Pędrak oraz kilku innych bokserów.
Bilety DOSTĘPNE | eBilet.pl





