Kamil Sokołowski (7-15-2, 3 KO) znów zaskoczył! Podczas gali w Leeds Polak pokonał na punkty faworyta Alexa Dickinsona (10-1, 6 KO). Sędzia przyznał wygraną Polakowi 77-76. Sokołowski po raz kolejny pokazał, że jego rekord nic nie znaczy i, że jest dużo lepszym pięściarzem niż rekord na to wskazuje. Polak zaczyna wyrabiać sobie markę na „wyspach” dlatego może w końcu dostanie swoją szansę na zdobycie jakiegoś tytułu. Sokołowski złamał już parę brytyjskich nadziei boksu zawodowego, a wielu walkach został nawet oszukany, m.in: w niedawnym starciu z Lucasem Brown’em.
SPONSOR PORTALU






