Przed półfinałami turnieju WBSS w Rydze miałem okazję porozmawiać z trenerem Romanem Anuczinem
o najbliższym starciu Artura Szpilki. Na Łotwie nowy szkoleniowiec ,,Szpili” pomagał w przygotowaniach
Krzysztofa Głowackiego.
Konrad Kryk: Współpracuje pan z Arturem Szpilką od kilku miesięcy. Niedawno przechodziliście
obóz w Hiszpanii. Co może pan powiedzieć o atmosferze na sali?
Roman Anuczin: Obóz w Hiszpanii został już zakończony. Teraz przygotowujemy się w Warszawie. Cóż
mogę powiedzieć – docieramy się, pracujemy. Moim celem w Hiszpanii było zrozumienie kim jest Artur
Szpilka i co możemy rozwinąć.
KK: Widziałem część treningów na wideo. Działaliście sporo w półdystansie – to nie jest
naturalna płaszczyzna dla Artura. Chcecie kreować presję czy boksować na dystans?
RA: Chciałem pokazać mu co może zrobić w półdystansie. W przebiegu jego walk to ważne.
KK: Jest w tym trochę amerykańskiego podejścia. Dużo poruszania się, aktywność z bliska.
RA: Tak, tak. Obrona i wszystko co z tym związane – na tym się skupialiśmy.
KK: Jak opisałby pan osobowość Artura? Łatwo się z nim pracuje?
RA: Nie, absolutnie (śmiech). To prawdziwy facet. Ja to lubię. Ma twardy charakter
KK: Wiemy, że kolejną walką Artura będzie konfrontacja z Dereckiem Chisorą. Bardzo mocna
walka, jak na początek współpracy.
RA: Dokładnie. Mieliśmy jednak wystarczająco dużo czasu żeby się przygotować.
KK: Boks z dystansu? Presja?
RA: To ściśle tajne (śmiech). Zobaczycie wszystko w ringu.
Wywiad pierwotnie opublikowany 20.07.2019 na Tojesboks.pl




